Zostałam “ustrzelona” przez Stokrotkę, która wykorzystując chwilę ciszy na blogu, wysłała w moją stronę ogniste pioruny:-)
Aby wziąć udział w zabawie należy:
- Podać linka do blogu osoby, która nas ustrzeliła.
- Zacytować na swoim blogu zasady zabawy.
- Wpisać 6 nieważnych, śmiesznych rzeczy na Twój temat.
- Strzelić do następnych 6 osób.
- Uprzedzić wybrane osoby, zamieszczając komentarz na ich blogu.
Zaczynamy!
- Ustrzeliła mnie: Stokrotka
- Zacytowane powyżej
- Sześć rzeczy o mnie
- Uwielbiam żółte mlecze na zielonym dywanie świeżutkiej trawki.
- Bardzo lubię ryż na mleku z masełkiem, cynamonem i cukrem. Gdyby nie rozsądek,mogłabym sie tym zajadać codziennie
- Kocham uczucie całkowitego zatapiania się w tworzeniu.
- Nie potrafię wrócić ze spaceru w lesie bez chociaż kawałka drewienka
hihi.
- Lubię patrzeć, jak moje dzieci się śmieją:-).
- Uwielbiam muzykę saksofonu Kenny’ego G.
- Celuję do:
Dzisiaj Walentynki. Dzień, w którym wypływają drzemiące w nas uczucia do Kochanej osoby. To cudowny dzień, który nie tylko tego dnia przeżywam. Żyję tym na co dzień. Jest jak oddychanie, jak coś, bez czego nie mogę żyć. Cóż ważniejszego jest, niż Szczęście? Szczęście stało się moim celem, jakby przesłaniem ku dobremu życiu. Gdy jest się szczęśliwym człowiekiem ma się wrażenie, że wszystko jest do zdobycia, że to, co wczoraj stało mi na przeszkodzie, teraz jest błahostką, którą bez problemu dam radę przeskoczyć. Inne rzeczy, codzienne potrzeby również są ważne, jednak tą siłę napędową, która pcha nas do wszelkich osiągnięć, jest poczucie, że żyje się w szczęściu. Tak ja to czuję. Dlatego moją ścieżką podąża również Mój Ukochany. Dzięki temu moje życie ma sens, bo idziemy Razem, wytrwale na dobre i na złe.
Nasza droga zaczęła się 13 lat temu. Właśnie w dzień Walentego pewien chłopak, z którym razem chodziłam do tej samej szkoły Technikum Elektronicznego, podszedł do mnie z mikrofonem w ręku i zapytał się, z czym kojarzy mi się dzień Świętego Walentego. Pamiętam do dziś i nigdy tego nie zapomnę, jak odpowiedziałam: “Moim zdaniem Walentynki powinny być w maju, kiedy ptaszki łączą się w pary” . Potem już razem działaliśmy w szkolnym radiowęźle. Jeszcze w tym samym roku, 30 września naznaczyliśmy wyznaniem ten pamiętny dzień, jako nasz pierwszy do wspólnej drogi.
Kocham Cię Mariuszku
Twoja Asia
Wam Kochani również życzę dużo Miłości i Szczęścia!!!!
Pozdrawiam cieplutko
Joanna
Mój pierwszy aniołek z masy solnej:-)
Pozdrawiam cieplutko.
Joanna

Lubię zbierać muszle. Mam ich już całkiem niezły zbiór. Tylko znaleźć czas na zrobienie z nich czegoś fajnego…..ale z tym trudniej 
Ten zegar-serduszko zrobiłam na prezent dla Ukochanego.
Najpierw wycięłam kształt serca ze styropianu z otworem z tyłu (aby wstawić zegarek). Przykleiłam muszelki wg wzoru, który sobie wymyśliłam. Kleiłam sklejarką (taki pistolet na klej na gorąco), ale musiałam uważać, bo jak temperatura była za wysoka, to się topił styropian. Z kawałka drewna wydobyłam po części kształt kobiety i zamocowałam z boku. W tylnej części serduszka wmontowałam zegarek( taki mały, w kształcie kwadratu). Dla dodatkowego efektu w środku zegara wstawiłam diody świecące. Podstawką były dwie duże muszle a dodatkowo z tyłu dorobiłam na zawiasie podpórkę do podtrzymania. Tył zakleiłam zielonym aksamitem a miejsce, w którym był zegar zakryłam przykrywką, owiniętą w aksamit, aby bez problemu wymienić baterie.
Nawet się nie spodziewałam, że będę aż tak zadowolona ze swojej pracy:-)
Prezent dałam przy zgaszonym świetle i bardzo się podobał:-)
Pozdrawiam ciepło.
Joanna
