Niedawno znalazłam czas na moje anioły z masy solnej. Zapraszam do oglądania.

Anioł wiosenny,
ze złotym kłosem się unosi
i o uśmiech życzliwy
wszystkich ludzi prosi.

Wiosna żółte kwiaty
układa na łąkach.
Głaszcze kroplą deszczu
i promykiem słonka.

Anioł już przyleciał.
Miłość swą roznosi.
W swym radosnym uniesieniu
szczęściem ziemię rosi.

Anioły bieszczadzkie,
bieszczadzkie anioły.
Dużo w Was radości
i dobrej pogody.
Pozdrawiam cieplutko
Joanna
Już dawno nic nie pisałam. Czas płynie nieubłaganie a pracy dużo. Trochę mnie to smuci, bo chciałabym mieć więcej czasu na swoje ulubione zajęcia. Ale to nic. Udało mi się w międzyczasie zrobić parkę zakochanych z masy solnej. Robiłam ją na “zamówienie”, dla kolegi, więc sam fakt, że miałam podany konkretny termin, mobilizował mnie do pracy
. Powiem Wam, że pierwszy raz robiłam aniołka specjalnie dla kogoś i trochę się tym przejmowałam, bo chciałam zrobić go jak najlepiej. Myślę, że się spodoba. Już w piątek aniołek powędruje do właściciela, a właściwie właścicielki, bo to prezent dla jego Kochanej Żonki. Będzie mi go brakowało, tak ładnie wyglądał u mnie na kredensie:-)
Pozdrawiam cieplutko i życzę dużo uśmiechu 
Joanna
|

|

|

|
|

a tak wyglądali przed pomalowaniem
|
Wczoraj planowałam dołączyć następne moje anioły, ale niestety nie udało mi się, bo dziewczynki mi się rozchorowały i trzeba było się nimi zajmować. Dzieci są bardzo absorbujące, gdy coś im dolega, dlatego wymyślam im zabawy, czytamy bajeczki, bez oglądania Kubusia Puchatka oczywiście by się nie obyło
Wczoraj nawet malowały aniołki, które same zrobiły. Do dzisiaj biegam za nimi z chusteczką i termometrem ale chyba się nade mną zlitowały i dały mi chwilę odetchnąć. Korzystając z czasu, polakierowałam aniołki i od razu wrzucam je na stronę. Jestem ciekawa, co o nich sądzicie.
Pozdrawiam cieplutko.
Joanna
(więcej…)
Od tygodnia pracuję nad moimi aniołami z masy solnej. Zrobiłam ich sporą ilość. Część już dzisiaj pomalowałam, a pozostałe jeszcze schną na kominku i czekają na swoją kolej. Przepis na masę solną standardowy, z dodatkiem kleju do tapet.
Podoba mi sie to zajęcie. Próbuję różnych kształtów i kolorów. Cały czas mam nowe pomysły, szkoda, że dzień jest taki krótki.
Masa solna gładko poddaje się moim palcom, dając w efekcie piękne i harmonijne kształty anielskich skrzydeł, twarzy i sukien
Efekty poniżej, jestem z siebie bardzo zadowolona
(więcej…)
Mój pierwszy aniołek z masy solnej:-)
Pozdrawiam cieplutko.
Joanna

W prezencie od Męża dostałam książkę “Modelowanie z masy solnej”, którą serdecznie polecam. Złożyło się to z zaślubinami naszych znajomych. A że bardzo lubię dawać prezenty, zrobione przez siebie pomyślałam, że to jest kolejna okazja, aby zrobić coś ładnego. Jedną z rzeczy, które mnie w tej książce urzekły, był mały kredens. Taki kredensik, który stał w domu u naszych babć i dziadków:-)
(więcej…)
Mój przepis na masę solną:
- 200g mąki
- 200g soli
- 1 płaska łyżka kleju do tapet
- 125 ml ciepłej wody
Aby uzyskać efekt elastycznej masy (by nie lepiła się do palców) ważne jest, aby dodać ciepłą wodę i klej do tapet.
Do miski wsypuję sól i mąkę. Do drugiej miski wlewam ciepłą wodę, dodaję łyżkę kleju, mieszam i wlewam do suchych składników. Wszystko dokładnie ugniatam (3-5 minut) i masa gotowa. A potem tylko czaruję za pomocą palców różne różności;-)
Pozdrawiam.
Joanna