25 marca , 2009

Ażurowe pisanki

Zaszufladkowany do: pisanki — admin @ 15:32

Witam Was wszystkich ciepło. Stęskniłam się już za Wami ;-) Niestety z powodu problemów z dostępem do internetu w naszej pięknej wsi, mam bardzo utrudnione prowadzenie mojego bloga. Podobno ma to trwać jeszcze przez dwa tygodnie. Teraz korzystając z okazji, klikam do Was za pozwoleniem Męża, z jego pracy :-) Poza tym mam kilka rzeczy zaczętych a nieskończonych, które niebawem pokażę.

Jako, że Święta blisko, dziś będzie o jajkach, ale nie o takich zwyczajnych :-)

Są to ażurowe jajeczka, których tworzenie pochłonęło mnie i Mariusza tak bardzo, że robiąc jedno, myślimy już o drugim. W ten weekend pozwoliliśmy Babci podkraść nasze dzieci i cali szczęśliwi zabraliśmy się do pracy. No cóż, mamy tylko jedną wiertarkę (Dremel) i … nie, nie, nie pobiliśmy się hehe, ale jak to przystało na zgodne małżeństwo, podzieliliśmy się nią zgodnie i sprawiedliwie.

Koniecznie muszę tutaj powiedzieć, że pomysł podsunęła mi moja Kochana Przyjaciółka Krysia. Krystyna sama robi śliczne pisanki, ażurowe, dekupażowane i inne piękne rzeczy, które można zobaczyć tu:. Pragnę podziękować Tobie Krysiu za pomysł, bo to właśnie dzięki Tobie robimy jajeczkowe ażurowanki. Dziękuję!!!

Jest to nasza pierwsza praca z ażurowaniem jajka. Są to jajeczka od gąski. Kurze mają cieńszą skorupkę, dlatego wybraliśmy gęsie, bo bardziej nadają się do ażurowania, szczególnie na początek.

Kawałek po kawałku, wiele godzin frezowania wydmuszki, ostatnie wyrównywanie z drżącą ręką i momentami sercem szalejącym tak jak by chciało wyskoczyć, bo różnie może się zdarzyć z tak delikatną materią jak skorupka jajka. Nie obyło się niestety bez przeszkód. W trakcie pracy, z powodu wielogodzinnych drgań, niektóre kawałki odpadły, ale poradziłam sobie z tym, przyklejając je klejem typu “super glue”. Wreszcie jajeczko było gotowe. Mnie to zajęło 14 godzin a Mariuszowi 8 :-) Może i długo, ale zapewniam, warto!, bo satysfakcja po skończonej pracy jest wielka.

Podstawki zrobił Mariusz z kieliszków, odcinając ich nóżkę. Prosto brzmi, ale proste nie było, przynajmniej za pomocą narzędzi jakimi dysponujemy. Szkło jest fajne, ale baaardzo twarde i lubi pękać, wyszczerbiać się. Koniec końców, ostateczna obróbka, to mozolne szlifowanie szklanej nóżki na osełce, w misce z wodą :-)

Na koniec dodam jeszcze, że powiedzenie „obchodzić się z czymś, jak z jajkiem” zyskało dla mnie nowe znaczenie ;-) hehe

Pozdrawiam cieplutko i wiosennie
Joanna

Jajko ażurowane, pisanka Jajko ażurowane, pisanka

12 komentarzy »

  1. Przepiękne!!!
    Wykonanie i pomysł z podstawkami pierwsza klasa.
    Pozdrawiam:)

    Komentarz - autor: Dana — 25 marca , 2009 @ 16:47

  2. Asiu, zawsze zachwycałam się takimi pisankami, a teraz znam kogoś kto je wykonuje :)
    JESTEM ZACHWYCONA

    Komentarz - autor: gosiaw — 26 marca , 2009 @ 22:13

  3. Jestem pełen zachwytu są pikne poprostu piękne A TERAZ WSZYSTKO LASEREM WYCINANE KURCZE pozdrawiam :)

    Komentarz - autor: Artur — 29 marca , 2009 @ 18:58

  4. Ciekawy blog :) ,zapraszam do zarejestrowania się na nowym forum ludzi z pasją http://www.myownart.pl i umieszczania swoich prac w galerii :) , pozdrawiam

    Komentarz - autor: Ola — 2 kwietnia , 2009 @ 17:02

  5. jajka są super rewelacja, proponuję jajko strusia!!! CZY można pomalować je lakierem samochodowym?

    Komentarz - autor: typ — 13 lipca , 2009 @ 16:37

  6. Kochani, dziękuję za Wasze wszystkie miłe opinie:-) Jajka strusia czekają cierpliwie na swoją kolej.
    Jeśli chodzi o pytanie o lakierowanie,myślę, że można pomalować lakierem samochodowym, jeśli się nie ma takiego, jaki ja miałam.
    Pozdrawiam cieplutko i wesolutko
    Joanna

    Komentarz - autor: Joanna — 15 lipca , 2009 @ 8:15

  7. wow! zaczelam ogladac tą strone i znajduje coraz piekniejsze rzeczy:) te wydmuszki są cudowne!

    Komentarz - autor: Natalia — 10 grudnia , 2009 @ 13:51

  8. Pocieszyłam się czytając Twój wpis.
    Wasze ażurowej jajka są cudne.

    Mimo to trochę się boje, bo zakupiłam wydmuszki, dremela, i podejmę próbę….a co mi tam

    Komentarz - autor: Sylwia — 6 stycznia , 2010 @ 12:58

  9. Dzięki Kochani! Sylwia, cieszę się, że masz ochotę na ażurowanki. To na prawdę ekscytująca zabawa :-)
    Dobre frezy mają w sklepach, zaopatrujących gabinety dentystyczne. Polecam kupić frezy stożkowe i takie w kształcie małego grzybka z nasypem diamentowym. Lepiej kupić kilka dobrych frezów w sklepie stomatologicznym, niż cały zestaw do dremela, z których i tak używa się tylko niektóre. Mówię z doświadczenia ;-)
    Życzę Tobie Sylwia powodzenia w ażurowankach :-)
    Pozdrawiam cieplutko

    Komentarz - autor: Joanna — 7 stycznia , 2010 @ 11:06

  10. Witam serdecznie,

    Jestem zachwycona Pani kompozycjami.
    Sama chciałam spróbować tej techniki, ale kompletnie nie wiem jak się za to zabrać.
    Czy mogłabym prosić o opis krok po kroku metody robienia takich cudnych pisanek ?
    Mój mail: millkaj@wp.pl

    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź :)

    Pozdrawiam

    Komentarz - autor: Kamila — 13 października , 2010 @ 13:46

  11. jak pozbyć się ze środka tej błony??

    Komentarz - autor: ANIA — 4 kwietnia , 2011 @ 7:48

  12. Witam1 już dawno powinnam spać ale trafiłam na Pani stronę i nie mogę przestać czytać. To wszystko jest fantastyczne!!! ale najfajniejsze jest to, że się Pani tym dzieli :) .

    Komentarz - autor: Roma — 18 stycznia , 2012 @ 1:26

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI

Dodaj komentarz

Komentarze są moderowane.
Upłynie trochę czasu zanim Twój komentarz się pojawi