Pomarańczowa świeca na świąteczny stół
Długo nic nie pisałam. Cóż, zdrowie nie zawsze dopisuje. Ale poprawię się
Wczoraj mój Mąż w przypływie energii twórczej, w godzinach, kiedy normalni ludzie już śpią
krzątał się po kuchni i wyraźnie był czymś przejęty. Ja spałam, tylko co jakiś czas budziłam się i widziałam, jak wędruje po całej kuchni i coś kombinuje.
Gdy już zrobił to “coś”, obudził mnie. Było ciemno a na stole zobaczyłam płomyczek, wychylający się z połówki pomarańczy i delikatny zapach owocu. To było bardzo miłe przebudzenie
Świeca jest zrobiona z połówki pomarańczy, wypełnionej roztopioną parafiną. Wyjątkowości dodaje efekt prześwitywania przez skórkę pomarańczy światełka, co sprawia, że otoczenie wokół nas staje się ciepłe. Taka świeca może być ozdobą na świątecznym stole, na półce w pokoju, w sypialni… gdzie tylko zechcesz.


Oj fantastyczny ten Twój mąż
. A pomysł fantastyczny!!!!!!!! Koniecznie muszę spróbować .
Zdrówka życzę i cieszę się że cosik napisałaś
Pozdrawiam!!!
Komentarz - autor: stokrotka — 4 grudnia , 2008 @ 21:28
Dzięki, staram się
Komentarz - autor: Mąż — 12 grudnia , 2008 @ 12:31
Piękna nocna niespodzianka
Joasiu cieszę sie, że znowu piszesz. Zdrówka życzę.
pozdrawiam
Komentarz - autor: gosiaw — 12 grudnia , 2008 @ 19:48
Dziękuję Wam za bardzo miłe słowa
Pozdrawiam i uśmiech do Was przesyłam
Komentarz - autor: Joanna — 15 grudnia , 2008 @ 11:11
Pomysłowego masz męża!
Efekt końcowy super.
Pozwolisz, że skorzystam z pomysłu i zrobię sobie kilka takich pomarańczowych świeczek:)
Pozdrawiam
Komentarz - autor: Dana — 17 grudnia , 2008 @ 17:54