Witam Was w przedświąteczny czas! Niedługo Boże Narodzenie, stąd pomysł na świąteczną ozdobę, która ładnie będzie się prezentowała na białym obrusie wigilijnego stołu.
Mój Mąż bardzo lubi światełka. Uwielbia się na nie patrzeć i kombinować. No i wykombinował świąteczną świeczkę zimową.


Domek, bałwanka i choinkę ulepiłam ja, z gliny, ale pomysł i reszta wykonania jest Jego
Całość została ułożona na białym piasku, imitującym śnieg i zalana żelem parafinowym. Ładnie wygląda, prawda?
Pozdrawiam ciepło i jasno
Joanna
Długo nic nie pisałam. Cóż, zdrowie nie zawsze dopisuje. Ale poprawię się
Wczoraj mój Mąż w przypływie energii twórczej, w godzinach, kiedy normalni ludzie już śpią
krzątał się po kuchni i wyraźnie był czymś przejęty. Ja spałam, tylko co jakiś czas budziłam się i widziałam, jak wędruje po całej kuchni i coś kombinuje.
Gdy już zrobił to “coś”, obudził mnie. Było ciemno a na stole zobaczyłam płomyczek, wychylający się z połówki pomarańczy i delikatny zapach owocu. To było bardzo miłe przebudzenie
Świeca jest zrobiona z połówki pomarańczy, wypełnionej roztopioną parafiną. Wyjątkowości dodaje efekt prześwitywania przez skórkę pomarańczy światełka, co sprawia, że otoczenie wokół nas staje się ciepłe. Taka świeca może być ozdobą na świątecznym stole, na półce w pokoju, w sypialni… gdzie tylko zechcesz.

