Skończyłam wczoraj malować i ozdabiać moje dwa kolejne aniołki z masy solnej. Tym razem zapragnęłam dodać do nich coś innego, niż zwykle. Zrobiłam zdobienia z koronki i koralików a dla aniołka w czerwonym płaszczyku wydziergałam na szydełku maleńką torebkę.

Pozdrawiam cieplutko i życzę dużo uśmiechu!
Joanna
Oto dzieło mojej starszej córeczki Zuzi
. Pamiętam, że kiedyś takie pudełka robiliśmy w szkole na zajęciach technicznych.
Pomysł był Tatusia. Zajął się sklejaniem pocztówek i dziurkowaniem. Dziurki zrobił dużą igłą (taką kuśnierską) za pomocą wcześniej wykonanego szablonu. Kładło się taki szablon na pocztówce i w zaznaczonych miejscach dziurkowało. Musiało wyjść prosto i równo. W znacznym stopniu ułatwiło to pracę podczas obszywania pocztówek. Tatuś kupił różową nitkę, z czego Zuzia była bardzo ucieszona. Długo trwało, zanim nasza królewna obszyła wszystkie kartki. Czasem trudno jej było dosiąść do szycia, ale jak już usiadła, to robiła to z takim zacięciem, że aż język pracował
hihi. Chodzi mi o to, że jak Zuzia się bardzo skupia, to wyciąga języczek i wygląda, jakby jej pomagał w pracy.
Po obszyciu wszystkich pocztówek, trzeba było je jeszcze tylko pozszywać, by powstał kształt pudełka. Nawet szybko jej to poszło. W trakcie całej pracy byłam przy niej, doglądałam, poprawiałam, prostowałam. Byłam dumna z Zuzi, że tak ładnie sobie radzi, ma przecież dopiero 5 lat. Chciałam ją nauczyć robienia łańcuszka na szydełku, ale nie za bardzo wychodziło. Chyba jest jeszcze za mała, bo paluszki nie potrafią tyle rzeczy robić naraz. Zrobiłam łańcuszek sama, pomponik, jako zamknięcie i Zuziowe pudełeczko na skarby gotowe.
Tak się z tego cieszyła, że zaniosła do przedszkola, aby pokazać swoją pracę:-). Pani bardzo sie podobało a Zuzia była cała szczęśliwa. Kochana Córeczka.

Pozdrawiam cieplutko.
Joanna
Niedawno znalazłam czas na moje anioły z masy solnej. Zapraszam do oglądania.

Anioł wiosenny,
ze złotym kłosem się unosi
i o uśmiech życzliwy
wszystkich ludzi prosi.

Wiosna żółte kwiaty
układa na łąkach.
Głaszcze kroplą deszczu
i promykiem słonka.

Anioł już przyleciał.
Miłość swą roznosi.
W swym radosnym uniesieniu
szczęściem ziemię rosi.

Anioły bieszczadzkie,
bieszczadzkie anioły.
Dużo w Was radości
i dobrej pogody.
Pozdrawiam cieplutko
Joanna