Zakochana para
Już dawno nic nie pisałam. Czas płynie nieubłaganie a pracy dużo. Trochę mnie to smuci, bo chciałabym mieć więcej czasu na swoje ulubione zajęcia. Ale to nic. Udało mi się w międzyczasie zrobić parkę zakochanych z masy solnej. Robiłam ją na “zamówienie”, dla kolegi, więc sam fakt, że miałam podany konkretny termin, mobilizował mnie do pracy
. Powiem Wam, że pierwszy raz robiłam aniołka specjalnie dla kogoś i trochę się tym przejmowałam, bo chciałam zrobić go jak najlepiej. Myślę, że się spodoba. Już w piątek aniołek powędruje do właściciela, a właściwie właścicielki, bo to prezent dla jego Kochanej Żonki. Będzie mi go brakowało, tak ładnie wyglądał u mnie na kredensie:-)
Pozdrawiam cieplutko i życzę dużo uśmiechu ![]()
Joanna
|
a tak wyglądali przed pomalowaniem |
||