Nadal zakochana:-)
Dzisiaj Walentynki. Dzień, w którym wypływają drzemiące w nas uczucia do Kochanej osoby. To cudowny dzień, który nie tylko tego dnia przeżywam. Żyję tym na co dzień. Jest jak oddychanie, jak coś, bez czego nie mogę żyć. Cóż ważniejszego jest, niż Szczęście? Szczęście stało się moim celem, jakby przesłaniem ku dobremu życiu. Gdy jest się szczęśliwym człowiekiem ma się wrażenie, że wszystko jest do zdobycia, że to, co wczoraj stało mi na przeszkodzie, teraz jest błahostką, którą bez problemu dam radę przeskoczyć. Inne rzeczy, codzienne potrzeby również są ważne, jednak tą siłę napędową, która pcha nas do wszelkich osiągnięć, jest poczucie, że żyje się w szczęściu. Tak ja to czuję. Dlatego moją ścieżką podąża również Mój Ukochany. Dzięki temu moje życie ma sens, bo idziemy Razem, wytrwale na dobre i na złe.
Nasza droga zaczęła się 13 lat temu. Właśnie w dzień Walentego pewien chłopak, z którym razem chodziłam do tej samej szkoły Technikum Elektronicznego, podszedł do mnie z mikrofonem w ręku i zapytał się, z czym kojarzy mi się dzień Świętego Walentego. Pamiętam do dziś i nigdy tego nie zapomnę, jak odpowiedziałam: “Moim zdaniem Walentynki powinny być w maju, kiedy ptaszki łączą się w pary” . Potem już razem działaliśmy w szkolnym radiowęźle. Jeszcze w tym samym roku, 30 września naznaczyliśmy wyznaniem ten pamiętny dzień, jako nasz pierwszy do wspólnej drogi.
Kocham Cię Mariuszku
Twoja Asia
Wam Kochani również życzę dużo Miłości i Szczęścia!!!!
Pozdrawiam cieplutko
Joanna
Bardzo ładny wpis Walentynkowy, pełen ciepła i miłości. Cudnie czytać takie wpisy.
pozdrawiam
Komentarz - autor: Gosiaw — 28 lutego , 2008 @ 23:34
A co tu tak cicho
, zagladam codziennie a tu nic
. Zapraszam do zabawy blogowej szczegóły na mojej stronce
Pozdrawiam Stokrotka
Komentarz - autor: Marta — 3 marca , 2008 @ 2:12
Witaj Stokrotko:-) Ostatnio mam dużo pracy, na którą poświęcam cały mój czas. Rzeźbię figurki kolejarzy i inne postacie, którymi pewnie niedługo się pochwalę:-) Aniołki czekają na kominku i patrzą się na mnie prosząco…. Inne przyjemności też czekają…. Ale dzięki Stokrotko za uwagę, poprawię się:-) hehe
Do blogowej akcji oczywiście sie dołączam:-)
Komentarz - autor: Joanna — 3 marca , 2008 @ 23:27
ja Joanna a mój mąż Mariusz:) w kwietniu bedziemy swietowac 13 rocznice slubu:):D:D:D:D::D
serio:)
Komentarz - autor: Yoasia — 20 marca , 2008 @ 2:28
“Bo wszystkie Mariusze to fajne chłopaki”

Najwyższa pora na podziękowania
Dziękuję Ci Joanno!
Kocham Cię i ZAWSZE kochać będę.
Mariusz
mąż Joanny/e-joanny
Pozdrowionka
Komentarz - autor: Mariusz — 20 marca , 2008 @ 10:02